W ubiegłym miesiącu miałam przyjemność wykonania sesji komunijnej. Nigdy wcześniej nie robiłam tego typu zdjęć. Zawsze był to temat, który na swój sposób mnie przerażał. Jednak nadeszła ta chwila, kiedy znów trzeba było zrobić coś po raz pierwszy. Jak było? Bardzo, ale to bardzo pozytywnie. Stres był tutaj zupełnie niepotrzebny. Atmosfera była przecudowna – życzę Wam i sobie by każda sesja, w której będziemy uczestniczyć, przynosiła tyle uśmiechu i radości…
Maja to wspaniała modelka – byłam zaskoczona jej wytrwałością. Uważnie słuchała moich rad i uwag, a przy tym sama też wiele dawała od siebie.
Sesja odbyła się późnym popołudniem, w porze letniego zachodzącego słońca, w parku przy pałacu w Turwi. Warunki nie były zbyt sprzyjające – komary tam przebywające bardzo nam przeszkadzały, ale nie daliśmy im się tak łatwo!
Efekt? Ocena należy do Was 🙂





